wtorek, 10 lutego 2015

Pierwszy (bardzo ważny!) dzień z Aną.

Cześć Kruszynki!

Dzisiaj nie mam totalnie siły na wyczerpującą notkę w której przeleje tutaj setki myśli i rzeczy, które mój dziwny mózg uważa za mądre.
Mam okropny dzień, poza kilkoma miłymi rozmowami na GG i małej "sesji'' (dzięki której swoją drogą się załamałam, na każdym zdjęciu +10 kilo, 3 podbródki a z twarzy chomik z pełnymi polikami.) Może jutro będzie lepiej to.. MOŻE coś Wam opowiem.

Natomiast tak : Dzisiejszy dzień zaliczyłabym sobie na 3. Nie byłam taka do końca fair, ale w ostateczności bilans wyszedł 550-600 kcal (bo do końca nie wiem ile było za obiad stąd +50 kcal). Aż w szoku jestem, że tak mało! Nie chce mi się pisać co, w jakich ilościach, kiedy itd.  Żal mi na to wszystko patrzeć. Płakać mi się trochę chce, bo moim celem jest zrzucić 5 kg w 2,5 tygodnia. Nie mam pojęcia jak to zrobie. Nie mam pojęcia czy w ogóle mi się uda..




2 komentarze:

  1. Uda ci się na pewno... tylko w to uwierz :* Dorzuć masę ćwiczeń i waga zleci ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest kochanie problem, z ćwiczeniami ciężko. Kolana po urazie i brak miejsca w internacie ..

      Usuń